Demo Days – Hemmoor

Od dobrze spędzonego weekendu dzieliło nas tylko kilkanaście godzin jazdy, kilka kaw po drodze, trochę samochodowego karaoke i… pyk – Hemmoor nas przywitał. 

Stypendium Santi to program wspierany przez wielu międzynarodowych partnerów. To właśnie dzięki nim mamy dostęp do świetnego sprzętu, szkoleń i wyjazdów. 

W dniach 13–14.09 mieliśmy okazję uczestniczyć w Demo Days organizowanych przez Reel Diving oraz po raz pierwszy zanurkować w miejscu, o którym tyle się mówi – w Hemmoor. 

DEMO DAYS Z REEL DIVING – PIERWSZE WRAŻENIA

Mój pierwszy raz na Demo Days organizowanych przez Reel Diving zdecydowanie zapadnie mi w pamięć. Tego typu wydarzenia to świetna okazja, by zanim zdecydujemy się na zakup sprzętu, móc realnie sprawdzić go w warunkach, do jakich został stworzony – czyli pod wodą.

Podczas wydarzenia mieliśmy też wyjątkową możliwość przetestowania sprzętu marki AGIR – zanim oficjalnie pojawił się w sprzedaży. Jego premiera odbyła się zaraz po weekendzie, co sprawiło, że uczestnicy Demo Days mieli niepowtarzalną okazję jako jedni z pierwszych wypróbować nowości tej marki pod wodą. My w ramach stypendium Santi mamy możliwość testowania tego sprzętu od lipca. Nie zaskoczę pisząc, że się sprawdza 🙂

Bardzo ucieszyła mnie także możliwość spotkania na żywo osób, które od dawna obserwuję – Marcina i Willa z Reel Diving. Ich zaangażowanie, otwartość i chęć dzielenia się doświadczeniem sprawiły, że każdy z nas czuł się na powierzchni pewnie i bezpiecznie. Dziękujemy!

DZIEŃ 1 – KONFIGURACJA SPRZĘTU, ZWIEDZANIE PODWODNE, SESJA ZDJĘCIOWA 

Pierwszy dzień naszego wyjazdu nurkowego rozpoczął się od przygotowania i konfiguracji sprzętu do butli dwuzaworowej. Dla części z nas była to nowość, więc sporo uwagi poświęciliśmy odpowiedniemu ustawieniu automatów oraz dopasowaniu wszystkiego do własnych potrzeb i preferencji. 

Wszystko gotowe – czas do wody! Zwiedzanie podwodne – czas start. 

To był nasz pierwszy raz w Hemmoor, więc nie brakowało ciekawości i ekscytacji związanej z tym, co czeka na nas pod wodą. Każde zanurzenie przynosiło emocje, odkrycia i mnóstwo frajdy. Miejsce szybko nam się spodobało nie tylko pod wodą, ale także na powierzchni – infrastruktura, porządek i dbałość o każdy detal naprawdę robiły wrażenie. 

CHWILA DLA OBIEKTYWU 

Mieliśmy niesamowitą okazję, bo podczas nurkowań towarzyszył nam Matej – profesjonalny fotograf nurkowy, który uwiecznił podwodne chwile. Dzięki jego obecności możemy teraz cieszyć się tymi kadrami i przypominać sobie nasze podwodne przygody. 

Współpraca z Matejem okazała się nie tylko świetną zabawą, ale także ogromną dawką wiedzy, z której Michał chętnie korzystał: 

„Jednym z ciekawszych doświadczeń była podwodna sesja zdjęciowa wykonywana przez Mateja Miskovica. Interesuję się fotografią i w przyszłości chciałbym robić dobre zdjęcia podwodne, więc możliwość obserwowania pracy profesjonalisty i zdobycia odrobiny wiedzy podczas rozmów była dla mnie świetnym doświadczeniem.” – Michał.

underwater_photography Matej Miskovic

Trudno nie wspomnieć o tym momencie – już podczas pierwszego nurkowania takie emocje! Płynęłam z Martyną w ostatniej parze, gdy nagle gdzieś w oddali dostrzegłam dużą płetwę. Odwróciłam się do Martyny i od razu zobaczyłam, że ona też patrzy w tym samym kierunku. Bez słowa ruszyłyśmy tam i… pyk – piękny jesiotr! Matej również nie ukrywał zachwytu, a po wynurzeniu wszyscy wyszliśmy z wody z ogromnymi uśmiechami na twarzach. Zdecydowanie jedno z tych przeżyć, które zostają na długo.

Pierwszy dzień zakończyliśmy z przytupem – cztery nurkowania dały nam solidną dawkę wrażeń, a wieczór spędziliśmy wspólnie przy grillu, dzieląc się wrażeniami i śmiechem po intensywnym dniu pod wodą. 

DZIEŃ 2 – SKUTERY, CIĘŻARÓWKA I PODWODNA POCZTA 

Jeszcze wieczorem, podczas debriefingu po pierwszym dniu nurkowym, wspólnie zaplanowaliśmy, co będziemy robić kolejnego dnia. Plan zapowiadał się naprawdę ciekawie – i faktycznie dzień drugi przyniósł kolejną porcję wrażeń! 

Tego dnia podzieliliśmy się na dwie grupy. Część ekipy – Jerzy, Michał, Kamila i Krzysiu – ruszyła na nurkowanie do ciężarówki i… z misją specjalną: wysłać pocztówki z głębokości! 

Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak! W recepcji można kupić specjalne kartki pocztowe, które następnie wkłada się do podwodnej skrzynki pocztowej, zlokalizowanej na głębokości 18 metrów. Raz w tygodniu przypływa tam podwodny listonosz, który zbiera kartki i faktycznie… je wysyła! 

Reszta ekipy, czyli Martyna i ja, zaplanowałyśmy wspólne nurkowanie ze skuterami. Dla nas nie była to nowość – miałyśmy już wcześniej okazję nurkować z DPV. We dwie ruszyłyśmy w stronę zatopionej żaglówki, ciesząc się płynnym, dynamicznym przemieszczaniem, jakie daje nurkowanie ze skuterami. Miałyśmy również dopłynąć do ciężarówki, ale kiepska widoczność zmusiła nas do zawrócenia. Safety first! 

Dla mnie i Martyny to był już koniec podwodnych przeżyć tego dnia, ale dla Michała, Jerzego i Kamili przygoda jeszcze się nie kończyła – czekało ich intro skuterowe, które dostarczyło mnóstwa emocji i radości. To była świetna okazja, by poczuć się jak prawdziwy agent specjalny (albo podwodny kierowca rajdowy), testując możliwości podwodnych skuterów w praktyce. 

To był kolejny świetny wyjazd, pełen nowych doświadczeń, emocji i wspólnych chwil. Nurkowanie, poznawanie sprzętu i podwodne przygody pokazały nam, jak wiele jeszcze jest do odkrycia. Czekamy z niecierpliwością na listopad ! 

„Moim ulubionym momentem wyjazdu była chwila, kiedy podczas nurkowania poczułem ten spokój, który daje dobra atmosfera w zespole nurkowym” – powiedział Jerzy. „Dzięki kolejnym wspólnym doświadczeniom poczułem, że działamy jako zgrany zespół.” 

Tym pozytywnym akcentem zakończyliśmy nasz weekend w Hemmoor, z głowami pełnymi wrażeń i planami na kolejne nurkowe przygody. 

​​PODZIĘKOWANIA 

Na koniec chciałabym jeszcze raz  podziękować wszystkim, którzy byli zaangażowani w ten wyjątkowy weekend: 

Reel Diving – Marcin i Will, za profesjonalną organizację i wsparcie, 

ekipie Santi – Martynie, która dba o to by nasze brzuchy były pełne, Kamili, która stoi na straży organizacji, Krzysiowi, który wspierał nas jako instruktor także podczas poprzednich wyjazdów, 

Jerzemu i Michałowi za wspólne nurkowe przygody,  

oraz Matejowi, który dostarczył nam ogrom zdjęć, do których będziemy wracać z uśmiechem. 

Dziękujemy, że tworzyliście z nami tę niesamowitą atmosferę i wspólnie dzieliliśmy się pasją do nurkowania! 

Autorka: Marta Konieczna, Stypendystka Santi 

Zdjęcia podwodne:

underwater_photography – Matej Miskovic

Udostępnij wpis