Zastanawiałeś się, co naprawdę dzieje się pod powierzchnią jezior, mórz i oceanów?
Fascynowały Cię badania przyrodnicze i praca w terenie – tyle że pod wodą?
Masz w sobie ciekawość odkrywcy i chcesz, żeby Twoja pasja do nurkowania miała realne znaczenie?
Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś „tak” – świetnie trafiłeś.
Kurs „Nurek Ekolog” to coś więcej niż kolejny certyfikat. To szansa, by zanurzyć się w świat podwodnej przyrody.




Czym właściwie jest kurs „Nurek Ekolog”?
Dla mnie ten kurs to połączenie pasji do nurkowania z realną możliwością zaangażowania się w działania na rzecz ochrony środowiska morskiego. To mały krok w kierunku zmiany – z nurka-turysty na nurka-eksperta.
Zdobyliśmy podstawową wiedzę, która pozwala świadomie uczestniczyć w różnych projektach — od monitorowania roślinności i zwierząt po inicjatywy sprzątania dna morskiego.
To kurs dla tych, którzy chcą nurkować i zostawiać po sobie pozytywny ślad.



Z niecierpliwością czekaliśmy na ten kurs – i nie bez powodu. To zupełnie inne doświadczenie niż wszystkie dotychczasowe szkolenia, w których braliśmy udział. Nawet dzień przed szkoleniem stacjonarnym, piątkowy wieczór spędziliśmy na nauce rozpoznawania roślin – i to zupełnie z własnej woli 🙂
Kilka tygodni wcześniej kurs rozpoczęliśmy od wykładów online, podczas których poznaliśmy podstawowe zagadnienia ekologiczne. Dowiedzieliśmy się m.in.:
• jakie rośliny i zwierzęta są gatunkami chronionymi,
• które z nich są inwazyjne i dlaczego stanowią zagrożenie dla rodzimych ekosystemów,
• dowiedzieliśmy się o technikach dokumentacji i podstawach inwentaryzacji
To była solidna porcja wiedzy, która pozwoliła nam lepiej zrozumieć, po co właściwie nurkujemy i jak nasze działania mogą wpływać na środowisko.
Ale to dopiero początek.




Z teorii do praktyki — czas na działania pod wodą!
Po części teoretycznej przyszedł czas na to, co najciekawsze – działania w terenie, a konkretnie: pod wodą.
Po dotarciu na miejsce, zapoznaniu się z uczestnikami, pisemnym egzaminie (spokojnie, nie było tak źle jak się wydaje patrząc na Michała na zdjęciach haha) i briefingu organizacyjnym, zostaliśmy podzieleni na dwuosobowe zespoły. I wtedy zaczęła się prawdziwa robota badawcza.
Podczas pierwszego nurkowania:
• pobieraliśmy próbki roślin,
• zbieraliśmy osady denne,
• oraz oznaczaliśmy granice fitolitoralu – czyli strefy przybrzeżnej zbiornika wodnego zarośniętej roślinnością. Każdy zespół wyznaczał swoją granicę przy pomocy bojek — to było coś więcej niż zwykłe nurkowanie. To było pierwsze zetknięcie z pracą „naukowca pod wodą”.




Zdjęcie, które… nie jest zdjęciem?
Podczas drugiego nurkowania mieliśmy wykonać tzw. zdjęcie fitosocjologiczne.
Brzmi tajemniczo? I dobrze. Jeśli pomyślałeś o zdjęciu z instagrama to jesteś w błędzie. Ale nie będę zdradzać zbyt wiele – niech to będzie zachęta do wzięcia udziału w kursie 🙂


